wtorek, 3 czerwca 2014

Każde życie jest warte wiele

Pewien wykładowca, trzymając w ręku dwustuzłotowy banknot, rozpoczął zajęcia od pytania:
- Czy ktoś chce ten dwustuzłotowy banknot?
Podniósł się las rąk, lecz wykładowca dodał:
-  Zanim go oddam, muszę jeszcze coś zrobić – po czym zmiął go z całej siły. – Czy ktoś nadal go chce?
Wciąż widać było podniesione ręce.
- A jeśli zrobię to? – spytał, po czym cisną nim o ścianę, zaczął obrzucać wyzwiskami i deptać. Wreszcie podniósł zabrudzony, sponiewierany pieniądz i powtórzył pytanie.
Nadal w górze było mnóstwo rąk.
- Nigdy nie zapomnijcie tego, co widzieliście – powiedział wykładowca – niezależnie od tego, co zrobię z tym banknotem, zawsze będzie wart dwieście złotych.
W życiu często bywamy poniewierani, deptani, upokarzani i obrażani, a mimo to wciąż jesteśmy tyle samo warci…

Ile warty jesteś ty? Ja jestem co najmniej setką!!!


HAHAHA- żartowałam mniej niż dwieście nie przejdzie :D


Nie daj sobie wmówić, że jesteś nic nie warty!!!



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz