
Wylewasz wiadra łez w samotności? Podciągasz kolana pod brodę myśląc "dlaczego ja?" Czujesz że twoje serce rozrywa się na milion małych kawałeczków? Że zwyczajnie się pruje? To wcale nie miłość bo kiedy naprawdę kogoś kochasz to go nie ranisz. Co najwyżej żałosne zauroczenie. Ewentualnie zakochanie, ale nie prawdziwa miłość. Myślisz sobie "to że nie jestem dorosła nie znaczy, że nie umiem kochać!" Zgadzam się. Ale czy 13- latki wiedzą, że się kochają? Nie, bo miłość wymaga czasu. Nie pozwól żeby ktoś zniszczył Cię od środka paplając o swojej wielkiej miłości. Nigdy nie tęsknij za tym uczuciem. Lepiej jebnij w ścianę. Myślisz, że szeptanie sobie słodkich słówek na ucho jest rozkoszne; Całusy na dużej przerwie, obejmowanie się, kwiaty, siadanie na kolanach w tramwaju, wymienianie się ciuchami i towarzyszące temu doznania są lepsze niż latanie? Albo mówienie "Ona jest moja" kiedy rozmawiasz z kolegą? Nie to jest żałosne, bo i co z tego że obsypuje Cię czekoladkami skoro nie potraficie wspólnie porozmawiać na życiowe tematy??? Co z tego że Cię obejmuje jeżeli nie potrafisz mu się przyznać, że sięgasz po żyletkę prawie codziennie tak że staje to się rutyną?! Nie możesz porozmawiać z kolegą bo robi się zazdrosny, przez czekoladki tyjesz, a on i tak w końcu zostawi Cię dla twojej najlepszej przyjaciółki i będzie im się wiodło lepiej niż tobie.
 |
| Pamiętaj! |
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz