wtorek, 3 czerwca 2014

Dlaczego przegrywasz?

Dlaczego się tniesz?

  • Bo zerwał ze mną chłopak, mam problemy w rodzinie, nie mam przyjaciół... Nie rozumiem tego, w końcu dużo ludzi ma problemy w rodzinie ale zamiast się ciąć, idzie zjeść kanapkę. Chcę tu zwrócić uwagę na to, że nie jest to do końca odpowiedź na to pytanie. 
  • Ból fizyczny jest mniejszy niż psychiczny...  SERIO?! To dlaczego nie wdasz się w bójkę? Siniaki będą zapewne mniej widoczne niż "kreseczki" na rękach czy nogach. Dlaczego nie zostaniesz przy cięciu się tylko na górnej części ud? 
  • Chcę rozładować emocje... Przestać być wkurzona... To dlaczego nie pójdziesz na siłownie? Jeżeli nie masz pieniędzy na coś takiego, to zacznij robić pompki/ przysiady. Pozbędziesz się wściekłości i schudniesz.
  • Lubię patrzeć na krew... To jest już lekko chore... Dobra- bardzo chore, nienormalne i dziwne. Nie wnikam.
  • Bo mam nadzieję, że pewnego dnia uda mi się przejechać żyletką dostatecznie głęboko...  W moim mniemaniu jest to jedyny argument, który może być prawdziwy. Ale do CHOLERY jeżeli chcesz się zabić- skocz z mostu. Jeżeli nie chcesz- nie rób tego. Jeżeli nie jesteś pewien- zapytaj kogoś, choćby mnie. Nie siedź samotnie, wyjdź do ludzi i zdecyduj.
Nie tnij się jeśli...
  1. ...chcesz zrobić to na pokaz
  2. ...masz kochającą rodzinę (nawet jeżeli wydaje Ci się że tak nie jest)
  3. ...nie chcesz mieć szpecących blizn do końca życia
  4. ...nie chcesz się zabić
Miłego dnia! 
Dasz radę wygrać???

1 komentarz: