- Bo zerwał ze mną chłopak, mam problemy w rodzinie, nie mam przyjaciół... Nie rozumiem tego, w końcu dużo ludzi ma problemy w rodzinie ale zamiast się ciąć, idzie zjeść kanapkę. Chcę tu zwrócić uwagę na to, że nie jest to do końca odpowiedź na to pytanie.
- Ból fizyczny jest mniejszy niż psychiczny... SERIO?! To dlaczego nie wdasz się w bójkę? Siniaki będą zapewne mniej widoczne niż "kreseczki" na rękach czy nogach. Dlaczego nie zostaniesz przy cięciu się tylko na górnej części ud?
- Chcę rozładować emocje... Przestać być wkurzona... To dlaczego nie pójdziesz na siłownie? Jeżeli nie masz pieniędzy na coś takiego, to zacznij robić pompki/ przysiady. Pozbędziesz się wściekłości i schudniesz.
- Lubię patrzeć na krew... To jest już lekko chore... Dobra- bardzo chore, nienormalne i dziwne. Nie wnikam.
- Bo mam nadzieję, że pewnego dnia uda mi się przejechać żyletką dostatecznie głęboko... W moim mniemaniu jest to jedyny argument, który może być prawdziwy. Ale do CHOLERY jeżeli chcesz się zabić- skocz z mostu. Jeżeli nie chcesz- nie rób tego. Jeżeli nie jesteś pewien- zapytaj kogoś, choćby mnie. Nie siedź samotnie, wyjdź do ludzi i zdecyduj.
Nie tnij się jeśli...

Kiedy nowy post? Umieram z tęsknoty! ;)
OdpowiedzUsuń