poniedziałek, 28 grudnia 2015
Gdzie ja jestem? Co się ze mną dzieje? O co tu kurwa chodzi?!
czwartek, 19 listopada 2015
Mały kłamczuszeeeek ze stadem słodkich kaczuszek
Troszkę oszukałam. Staram się być poczciwym przyjacielem wszystkich ludków, więc podesłałam miłego posta o misiach graffiti itd. Ale napisałam to rok temu i chyba się nie liczy... No cóż czerpcie z tego garściami. Idę spać.
PS zrobiła się ze mnie dziwna osoba. Za dużo myśli, które są za mało skomplikowane. Może to dobra droga do radości z codzienności? Może pisze za krótkie zdania.
PS zrobiła się ze mnie dziwna osoba. Za dużo myśli, które są za mało skomplikowane. Może to dobra droga do radości z codzienności? Może pisze za krótkie zdania.
Morze jest pokryte falami
a moje PS-y są za długie czasami
(To wiersz mojego autorstwa więc wszelkie prawa zastrzeżone)
Chyba już mi lepiej. Idę spać.
LOL jestem trzeźwa xD
Czas na zmiany i na misie!
Kiedy już wiesz, że chcesz zmienić swoje życie, z pomocą przychodzę Ci ja! <dam, dam, dam>
Wiesz, że chcesz zmian. Mają być widoczne. Nie muszę być duże, byle by były. Otóż wyjawię Ci sekret. Nie zamierzam Ci pomóc. Każdy musi się sam mierzyć z własnymi demonami. Ale żeby było łatwiej- oto garść pomysłów. Nie wiem na co, ale jedno jest pewne- to są jakieś pomysły.
Dewastuj miejsca publiczne! Zdecydowanie to miła sprawa. Wiele satysfakcji gwarantowane.
Wiesz, że chcesz zmian. Mają być widoczne. Nie muszę być duże, byle by były. Otóż wyjawię Ci sekret. Nie zamierzam Ci pomóc. Każdy musi się sam mierzyć z własnymi demonami. Ale żeby było łatwiej- oto garść pomysłów. Nie wiem na co, ale jedno jest pewne- to są jakieś pomysły.
Dewastuj miejsca publiczne! Zdecydowanie to miła sprawa. Wiele satysfakcji gwarantowane.
Nabałagań troszkę...
Albo troszkę bardziej...
Zrób słoik wspomnień, który otworzysz po roku...
...albo przez rok otwieraj karteczki z pomysłami na nudę
Podróżuj i wysyłaj do siebie pocztówki z każdej wyprawy
Pisz listy do siebie i do innych
Zrób sobie przyjaciela
Rób wszystko!
PS: Wiem że za dużo dzisiaj zszywki. ;)
niedziela, 25 października 2015
Odkrywanie starych wpisów w pamiętniku jest bolesne....
...współczuję sobie z przeszłości. Tej małej nieporadnej mnie:
Jest gorzej. Bardziej samotnie, bardziej bezsennie, częściej rozpadam się na kawałeczki.
Niedawno otrzymałam próbkę tego co się stanie jeśli pozwole sobie na zbyt wiele emocjii. Po mojej ostatniej kłótni byłam tak rozdygotana i rozbita. Miałam ochotę ryczeć. Otulić kocem i oddać samotności. Czułam pustkę. Po moim policzku popłynęła jedna łza i ona wystarczyła aby mnie zniszczyć.
Jest lato. Ciężko ukryć blizny. Nie jestem jeszcze gotowa żeby inni je zobaczyli, a ciężko znaleźć strój, który je ukryje. Podobno sok z cytryny ma właściwości wybielające i pomaga ukryć te podstępne kreseczki... Na początkowych etapach, gdy rany się goiły i zostawały strupki, robiłam peelingi. Dzięki nim zostały mi tylko różowe ślady.
Wiem, że sama muszę się zmierzyć z tym moim malutkim problemem.
Jest ciężko. Nie mogę patrzeć na siebie w lustrze. Przytyłam. Nigdy nie byłam aż tak gruba jak teraz. Nie uprawiam żadnych sportów. Jeżeli nic nie zmienię nie wytrzymam sama ze sobą i znowu się załamię.
Najgorsza perełka na koniec. Bliska mi osoba, ktoś z rodziny, zobaczył moje blizny. Wynikało to z mojej nieuwagi. Akurat ta osoba rozmawiała wtedy przez telefon. Wskazała tylko palcem na nie i pytająco podniosła brew. Z paniki i stresu zaczęłam się śmiać ta osoba też. To tyle. Nigdy więcej o tym nie gadaliśmy. Gdzieś głęboko we mnie miałam nadzieję że będzie inaczej, że ktoś się o mnie zatroszczy.
Już nie liczę na związek, odpycham każdego. Ludzie myślą że jak mam ładną buzke to będę dla nich idealna. Gówno prawda! Byłabym złą nie zdolną do myślenia o innych dziewczyną, egoistyczna i zamkniętą w sobie narzeczoną, brzydką żoną i podłą matką.
Pozdrawiam z głębi mojego miejsca gdzie powinno być serce- Zimniejsza Od Lodu
Jest gorzej. Bardziej samotnie, bardziej bezsennie, częściej rozpadam się na kawałeczki.
Niedawno otrzymałam próbkę tego co się stanie jeśli pozwole sobie na zbyt wiele emocjii. Po mojej ostatniej kłótni byłam tak rozdygotana i rozbita. Miałam ochotę ryczeć. Otulić kocem i oddać samotności. Czułam pustkę. Po moim policzku popłynęła jedna łza i ona wystarczyła aby mnie zniszczyć.
Jest lato. Ciężko ukryć blizny. Nie jestem jeszcze gotowa żeby inni je zobaczyli, a ciężko znaleźć strój, który je ukryje. Podobno sok z cytryny ma właściwości wybielające i pomaga ukryć te podstępne kreseczki... Na początkowych etapach, gdy rany się goiły i zostawały strupki, robiłam peelingi. Dzięki nim zostały mi tylko różowe ślady.
Wiem, że sama muszę się zmierzyć z tym moim malutkim problemem.
Jest ciężko. Nie mogę patrzeć na siebie w lustrze. Przytyłam. Nigdy nie byłam aż tak gruba jak teraz. Nie uprawiam żadnych sportów. Jeżeli nic nie zmienię nie wytrzymam sama ze sobą i znowu się załamię.
Najgorsza perełka na koniec. Bliska mi osoba, ktoś z rodziny, zobaczył moje blizny. Wynikało to z mojej nieuwagi. Akurat ta osoba rozmawiała wtedy przez telefon. Wskazała tylko palcem na nie i pytająco podniosła brew. Z paniki i stresu zaczęłam się śmiać ta osoba też. To tyle. Nigdy więcej o tym nie gadaliśmy. Gdzieś głęboko we mnie miałam nadzieję że będzie inaczej, że ktoś się o mnie zatroszczy.
Już nie liczę na związek, odpycham każdego. Ludzie myślą że jak mam ładną buzke to będę dla nich idealna. Gówno prawda! Byłabym złą nie zdolną do myślenia o innych dziewczyną, egoistyczna i zamkniętą w sobie narzeczoną, brzydką żoną i podłą matką.
Pozdrawiam z głębi mojego miejsca gdzie powinno być serce- Zimniejsza Od Lodu
Nie zwalniaj!
Nie zwalniaj, bo może się okazać, że bieg był tylko przykrywką i kiedy się zatrzymasz zobaczysz, że twoje życie nie ma sensu. Najważniejszymi celami nie powinny być pieniądze i osiągnięcia. Jeżeli nie widzisz w swoim życiu miłości i czegoś ponad ,, praca-jedzenie-sen" to po co żyjesz?
poniedziałek, 28 września 2015
Brak czasu jako recepta
Oziębłość przychodzi najłatwiej kiedy nie mam czasu się angażować. Nie można siedzieć samemu na korytarzu na uczelni czy w szkole lub w domu. Nie można pokazywać siebie. Trzeba troszeczkę udawać. Kilka uśmiechów i niezobowiązujących pogawędek i nagle każdy ma Cię za duszę towarzystwa.
Moją receptą na ,, szczęście" jest brak czasu. Od rana nauka, szybki obiad a potem zajęcia dodatkowe. Sztuki walki czyli to o czym marzyłam. Ale czy w tym wszystkim jestem na serio spełniona i szczęśliwa? W rzeczywistości jestem tak pusta. Nie głupia czy tępa, ale pusta. Nie ma we mnie miejsca na miłość, na współczucie, na radość. W biegu nie myślę o niczym. Chcę żeby tak było ale wolałabym żeby tylko negatywne emocje znikały. Pomagam w domu, znajomym, rodzeństwu, ale robię to mechanicznie, wręcz odruchowo. Jadę tramwajem i myślę o tych, którzy odeszli i tych których mi zabrano. Kiedyś było by mi przykro i chciałoby mi się płakać, a teraz nawet nie umiem wzbudzać w sobie takich emocji. Boję się o siebie. Boję się siebie.
Moją receptą na ,, szczęście" jest brak czasu. Od rana nauka, szybki obiad a potem zajęcia dodatkowe. Sztuki walki czyli to o czym marzyłam. Ale czy w tym wszystkim jestem na serio spełniona i szczęśliwa? W rzeczywistości jestem tak pusta. Nie głupia czy tępa, ale pusta. Nie ma we mnie miejsca na miłość, na współczucie, na radość. W biegu nie myślę o niczym. Chcę żeby tak było ale wolałabym żeby tylko negatywne emocje znikały. Pomagam w domu, znajomym, rodzeństwu, ale robię to mechanicznie, wręcz odruchowo. Jadę tramwajem i myślę o tych, którzy odeszli i tych których mi zabrano. Kiedyś było by mi przykro i chciałoby mi się płakać, a teraz nawet nie umiem wzbudzać w sobie takich emocji. Boję się o siebie. Boję się siebie.
poniedziałek, 27 kwietnia 2015
Mierz wysoko.
| Jedyne ograniczenia, to te które sam sobie stawiasz! |
Próbuj dotknąć nieba.
![]() |
| Nie jest tak daleko jak Ci się zdaje. |
Rzuć palenie.
| Albo i nie... Rób to na co masz ochotę! |
Rób to na co masz ochotę.
![]() |
| Jedz lody w środku zimy! |
Spełniaj marzenia.
- Będę się częściej uśmiechać.
- Będę częściej sprzątać w pokoju.
- Wyjdę na spacer.
To da mi szczęście, więc właśnie to będę robić. Nie krzywdząc innych.
- Będę uśmiechać się tak, jakbym znała sekret, którego nie zna nikt inny.
- Będę śpiewać pod prysznicem.
- Zacznę żyć.
Widziałam już koty bez uśmiechu – pomyślała Alicja – ale uśmiech bez kota widzę po raz pierwszy w życiu. To doprawdy nadzwyczajne!
niedziela, 26 kwietnia 2015
Bomba wybuchnie
Czuję, że niszczę siebie. Destrukcyjnie pozwalam sobie nic nie czuć.
Błagam, nie wierzcie tym, którzy mówią, że po pewnym czasie to jest łatwe. Jeżeli nie czujesz nic, to jesteś nikim- nic nie wartym śmieciem, maszyną do ranienia innych. Czekam na moment, w którym wybuchnę łzami, pozwolę sobie płakać, kiedy będę miała ochotę, moment, który będzie moim wybawieniem. To będzie jak wynurzenie się z dna oceanu. Problem w tym, że nie mam pojęcia co zastanę na powierzchni. Emocje mogą mnie zniszczyć. Boję się że skończy się to codziennym płaczem w poduszkę. Boję się, że skończy się to moim ciągłym narzekaniem na wszystko i wszystkich.
Chcę być dobrym człowiekiem. Chcę pomagać ludziom. Chcę żeby byli uśmiechnięci. Nie chcę by musieli na mnie patrzeć, słuchać mojej głupiej paplaniny. Przez ostatnie 2 lata stałam się okropnym słuchaczem. Nie potrafię normalnie rozmawiać. Nie słucham ludzi, ale oni nawet tego nie zauważają. Jeżeli pozwolę ujawnić się emocjom to będę wylewna. Znajomi przestaną się do mnie zupełnie odzywać.
Zaraz wybuchnę, ale wiem, że emocje nie mogą wyjść na jaw.
Tak, tak.
Kiedyś płakałam,
krzyczałam,
waliłam pięściami w ścianę.
Kiedyś.
Teraz nauczyłam się milczeć,
milczę cały czas.
wtorek, 7 kwietnia 2015
Jak długo wytrzymasz bez uczuć?
Myślałam że to nie może się stać, że nigdy nie będzie aż tak źle. Miałam nadzieję, że ten czas minął. Nie mogłam bardziej się pomylić.
TO WRÓCIŁO. To zawsze wraca. Nie potrafię wyrzucić tego z umysłu. Znowu chcę się zabić. Nie chodzi o samą chęć zabijania a o pragnienie niebytu, nieistnienia.
Było super. Metodą na wyłączenie uczuć jest przestać czytać książki, skończyć z muzyką i mieć wyjebane. Niestety w pewnym momencie zdajesz sobie sprawę, że jeżeli nie chcesz zostać sama bez przyjaciół, faceta to musi ci zależeć. Jeżeli pokłócisz się z koleżanką to musi ci na niej zależeć żeby móc się pogodzić. Ona nie może wciąż za tobą biegać, bo w końcu zwariuje.
Wstawałam, uczyłam się, spotykałam z ludźmi, uśmiechałam, jadłam, wieczorami czasami biegałam, chodziłam spać.
Jak każdy. Niestety nie...
Wstawałam niewyspana, uczyłam się z trudem cokolwiek zapamiętując, spotykałam z ludźmi, którzy mieli mnie w dupie, uśmiechałam się sztucznie, jadłam mimo, że chciałam to wszystko zwymiotować, wieczorami czasami biegałam nad most i zastanawiałam się czy warto skakać, chodziłam spać i nie mogłam zasnąć albo budziłam się w nocy.
Zagubiłam się w moim wnętrzu. Uczucia mieszają się. Nie wiem kim byłam, kim jestem, dokąd zmierzam. Czuję, że tonę.
TO WRÓCIŁO. To zawsze wraca. Nie potrafię wyrzucić tego z umysłu. Znowu chcę się zabić. Nie chodzi o samą chęć zabijania a o pragnienie niebytu, nieistnienia.
Było super. Metodą na wyłączenie uczuć jest przestać czytać książki, skończyć z muzyką i mieć wyjebane. Niestety w pewnym momencie zdajesz sobie sprawę, że jeżeli nie chcesz zostać sama bez przyjaciół, faceta to musi ci zależeć. Jeżeli pokłócisz się z koleżanką to musi ci na niej zależeć żeby móc się pogodzić. Ona nie może wciąż za tobą biegać, bo w końcu zwariuje.
![]() |
| Miej wyjebane a uczucia zostaną ci zabrane |
Jak każdy. Niestety nie...
Wstawałam niewyspana, uczyłam się z trudem cokolwiek zapamiętując, spotykałam z ludźmi, którzy mieli mnie w dupie, uśmiechałam się sztucznie, jadłam mimo, że chciałam to wszystko zwymiotować, wieczorami czasami biegałam nad most i zastanawiałam się czy warto skakać, chodziłam spać i nie mogłam zasnąć albo budziłam się w nocy.
Zagubiłam się w moim wnętrzu. Uczucia mieszają się. Nie wiem kim byłam, kim jestem, dokąd zmierzam. Czuję, że tonę.
| czarno-białe obrazki dodają niesamowitej dramaturgii |
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)














